Artykuł

Gubienie się i włóczenie, with awareness.

Jesteśmy ludźmi, czasami gubimy rzeczy.
Ostatnio w podróży zgubiłam ich całe mnóstwo. Niby nic wielkiego ani poważnego, ale faktem jest, że w ciągu miesiąca zgubiłam ich więcej niż przez ostatnie kilka lat.

Pomyślałam, że to rzeczywistość daje mi sygnał, abym wreszcie przewietrzyła szafy z różnymi rzeczami i szpargałami, na co miałam ochotę od jakiegoś czasu, ale też ciągle to odkładam na później.

Z pewnością jest to trop warty rozważenia. Być może tak silna jest we mnie potrzeba oczyszczenia przestrzeni wokół siebie, że jestem gotowa gubić całkiem fajne rzeczy, byle ich było mniej.

Oczywiście gubiąc swoją ulubioną chustę dotykamy też kwestii przywiązania, odpuszczania, gromadzenia i oczyszczania.

Zaczęłam się też zastanawiać, jak to jest być taką zgubioną rzeczą. W bardzo luźnej medytacji przypomniały mi się moje kolorowe klapki z napisem „not All Who Wander are Lost”, czyli nie wszyscy, którzy się włóczą są zagubieni. I przypomniała mi się taka jakość jeżdżenia, wędrowania, trochę bez planu, ale też pozostawiając swoich bliskich trochę dalej. Gdy nie do końca wiedzą, gdzie teraz jesteś, co robisz, po co to robisz.

Jakość ta i potrzeba takiego bycia jednym jest bliższa, innym dalsza, ale z pewnością jest bardziej dostępna, gdy nie mamy rodziny, zobowiązań i na przykład jeszcze studiujemy. W takich okolicznościach to się samo dzieje. Potem zwykle trzeba bardziej o to zadbać, uświadomić sobie taką potrzebę i o nią samemu zadbać.

Dla mnie jest to związane z byciem w drodze i nie u siebie. Z lotniskami, autobusami, chodzeniem po ulicach miast, po polnych drogach, po leśnych ścieżkach. Z byciem wśród ludzi, ale często z boku, obserwując, przyglądając się otoczeniu, chłonąc atmosferę nowych miejsc.

Oczywiście takie uświadomienie sobie tego sprawia, że szukam i organizuję swoją rzeczywistość, aby mieć dostęp do tej jakości w mniejszych dawkach albo po prostu jakoś inaczej, w inny sposób.
Tutaj można puścić wodze fantazji i uruchomić kreatywność, aby w końcu zauważyć, że ta jakość jest w nas i jest to pewne nastawienie, sposób bycia, który może się realizować na bardzo różne sposoby.

Jednym ze sposobów może być ruch, taniec medytacyjny przy muzyce. Kiedy nie wiemy, jaki następny ruch będzie. Albo ruch z zamkniętymi oczami i przemieszczanie się po sali, w tańcu z zamkniętymi oczami. Kiedy nie wiemy kogo na swojej drodze spotkamy, co spotkamy, albo w jaki sposób spotkamy, gdy nie kontrolujemy wszystkiego oczami.

Warto też czasem zgubić się samemu sobie i zrobić coś inaczej niż na co dzień robimy, zareagować inaczej, spojrzeć na sytuację inaczej, zaskoczyć samego siebie.

Polecam do poeksperymentowania takie wandering with awareness.